Obraz Matki Bożej Królowej Rodzin

RZYMSKOKATOLICKA

Parafia Matki Bożej
Królowej Rodzin
w Dziekanowie
Leśnym

Aktualności

Boże Ciało

15 czerwca 2017

O przyczynach i historii ustanowienia święta Bożego Ciała, o sporach liturgicznych z nim związanych, o czterech ewangeliach i tyluż ołtarzach, o procesji i patriotycznym znaczeniu święta Bożego Ciała rozmawiamy z księdzem Pawłem Mazurkiewiczem z kościoła Najświętszej Maryi Panny Matki Pięknej Miłości przy ul. Myśliborskiej na Tarchominie.

Z jakim wydarzeniem związane jest Boże Ciało, na jaką pamiątkę je obchodzimy i dlaczego to święto zostało ustanowione?

Boże Ciało to święto ruchome. Obchodzimy je w pierwszy czwartek po niedzieli Trójcy Świętej, po oktawie Zesłania Ducha Świętego. Jest to uroczystość ku czci Najświętszego Sakramentu. Co prawda, pamiątkę ustanowienia Eucharystii Kościół obchodzi w Wielki Czwartek. Jednak w Wielkim Tygodniu jest to tylko jedno z wielu wydarzeń, jakie wspominamy i trudno nadać mu należną rangę.

Poza tym, klimat tego okresu nie sprzyja radości. Panuje nastrój powagi, wyciszenia, smutku, towarzyszący rozważaniu Męki Pańskiej. Brakowało takiego święta, które w sposób szczególny poświęcone byłoby Eucharystii i które ukazywałoby pełen majestat Pana Jezusa, ukrytego w Najświętszym Sakramencie. Ten brak oddzielnego święta ku czci Eucharystii był niejako wskazany przez Pana Jezusa mniszce Juliannie z Cornillon. Pan Jezus sam upomniał się o uczczenie Najświętszego Sakramentu.

Jak to się odbyło i jak dalej potoczyła się historia ustanowienia Święta Bożego Ciała, od jak dawna je obchodzimy?

Błogosławiona Julianna z Cornillon (1193-1258), opatka klasztoru augustianek w Mont Cornillon koło Liége, ujrzała jasną tarczę z widoczną ciemną plamą. Pod wpływem tego widzenia miejscowy biskup Robert zarządził świętowanie uroczystości Ciała i Krwi Chrystusa dla diecezji Liége. Powiernik i spowiednik Julianny, archidiakon Liége, Jacques Pantaleon z Troyes, późniejszy papież Urban IV, bullą "Transiturus" w roku 1264 ustanowił to święto dla całego Kościoła. Na papieską decyzję wpłynął także cud związany z Eucharystią we włoskiej miejscowości Bolsena, gdzie w 1263 roku hostia w rękach wątpiącego księdza zaczęła krwawić. Korporał, na który wówczas spadły krople krwi, przechowywany jest do dziś w katedrze w pobliskim Orvieto. Bulla papieska wyznaczała czwartek po niedzieli Trójcy Świętej jako dzień nowego święta i, aby podkreślić jego rangę, dodawała mu jeszcze oktawę.

Minęło jednak 50 lat zanim święto przyjęło się w całym Kościele. Papież Urban IV zmarł bowiem przed ogłoszeniem bulli. Dopiero jego następca, Jan XXII w 1317 roku potwierdził oficjalnie ustanowienie uroczystości Bożego Ciała. W Polsce po raz pierwszy wprowadził to święto biskup Nanker w 1320 r. w diecezji krakowskiej. W 1420 r. na synodzie gnieźnieńskim uznano święto za powszechne.

Żeby zrozumieć genezę święta Bożego Ciała trzeba uświadomić sobie, że wyrasta ono ze średniowiecznej pobożności. W czasie, gdy to wszystko się działo, w XIII wieku, były zupełnie inne obyczaje religijne. Dla niektórych grzeszników jedynym praktycznie sposobem uczestniczenia w najświętszej ofierze było oglądanie hostii. W Średniowieczu bowiem panowała bardzo ostra dyscyplina pokutna. W czasie odbywania pokuty nie było mowy o przyjęciu Komunii Świętej. Dopiero po zakończeniu okresu pokuty, który nieraz trwał całe lata (to zależało od popełnionych grzechów), można było przyjąć Komunię Świętą. Próbowano jakoś temu zaradzić, wypełnić ten brak.

Uroczystość Bożego Ciała miała być także przebłaganiem i zadośćuczynieniem za znieważanie Najświętszego Sakramentu w ostrych sporach liturgicznych. Chodziło o kwestionowanie rzeczywistej obecności Pana Jezusa w Eucharystii. Mówiono, że Pan Jezus jest obecny w Najświętszym Sakramencie w sposób duchowy, że Eucharystia to tylko znak i symbol, a nie prawdziwe ciało i krew Chrystusa. Przedstawicielem tych poglądów był żyjący w XI wieku Berengarius z Tours, który twierdził, że Eucharystia to tylko widzialny znak niewidzialnej łaski i że przyjmując Komunię przyjmujemy tylko pewien symbol. Dlatego ustanowienie święta Bożego Ciała było podkreśleniem czy wręcz obroną realnej obecności Pana Jezusa w Eucharystii.

Głównym elementem obchodów Bożego Ciała jest procesja, w niektórych rejonach niezwykle uroczysta i "bogata". Skąd się wzięła ta tradycja i czy jest równoczesna z ustanowieniem święta?

Tradycja organizowania w tym dniu procesji jest późniejsza niż samo święto. Spotykamy ją, co prawda, w niektórych ośrodkach, np. w Niemczech, w Kolonii już w XIII wieku. Jednak w oficjalnych księgach liturgicznych pojawia się ona na początku XVII wieku, stąd być może jej "barokowy" przepych.

Procesja Bożego Ciała przejęła formę procesji związanej z modłami o urodzaje i o zachowanie zbiorów od zarazy, czyli miała wymiar typowo rolniczy. Zatrzymywała się w czterech statio, co odpowiadało czterem stronom świata. Przy każdej z nich odczytywano początki Ewangelii i udzielano błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem. Z czasem procesja Bożego Ciała zyskiwała nowe elementy uświetnienia, wspaniałości. Niesiono obrazy, chorągwie, feretrony. Pojawiły się też tzw. żywe obrazy, czyli widowiska religijne, przedstawiające sceny z życia Pana Jezusa.

Dzisiaj procesja pokazuje, że jesteśmy ludźmi w drodze. Skoro tak, to żeby kroczyć dalej musimy przyjmować pokarm. Tym pokarmem jest dla nas Bóg obecny w Najświętszym Sakramencie. Idąc w procesji podkreślamy, że w naszej drodze nie jesteśmy sami, że jest z nami Pan Jezus, że to za nim idziemy. Każda procesja jest tak ustawiona, że najpierw idzie ksiądz z Najświętszym Sakramentem, a później ludzie, którzy go adorują.

Procesja zatrzymuje się przy czterech ołtarzach. Dlaczego ołtarze są cztery i jakie fragmenty Pisma Świętego przy nich się odczytuje?

Liczba ołtarzy nawiązuje do początkowych czterech statio, ale również, przede wszystkim, do czterech Ewangelii, jakie się przy nich odczytuje. Przy ołtarzach czyta się Ewangelie związane tematycznie z Eucharystią. Jest to element dosyć nowy, wprowadzony po Soborze Watykańskim II, czyli ma raptem 40 lat. Ołtarze mają swoje nazwy i przypisane im Ewangelie:

  1. ołtarz - "Eucharystia jest ofiarą" - czytana jest Ewangelia wg Św. Mateusza, o Ostatniej Wieczerzy.
  2. ołtarz - "Eucharystia jest pokarmem duszy" - Ewangelia wg Św. Marka, o rozmnożeniu chleba.
  3. ołtarz - "Eucharystia jest zadatkiem nieśmiertelności" - Ewangelia wg Św. Łukasza, opowiadająca przypowieść o zaproszonych na ucztę.
  4. ołtarz - "Eucharystia jest sakramentem zjednoczenia" - Ewangelia wg Św. Jana o krzewie winnym.

Po odczytaniu tekstu Ewangelii śpiewany jest fragment suplikacji, czyli specjalnej modlitwy. Na koniec kapłan udziela wiernym błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem.

Osobną sprawą jest strojenie ołtarzy. Przystrojone kwiatami i zielonymi gałązkami nawiązują do tradycji rolniczej. Zieleń to nowe życie. Podobnie Eucharystia daje człowiekowi całkiem nowe życie.

Chyba nie wszędzie obchodzi się Święto Bożego Ciała tak uroczyście, jak w Polsce, np. we Francji większe znaczenie mają Zielone Świątki?

Rzeczywiście, nie wszędzie w całym Kościele święto to ma jednakową rangę. Wyjątkowo duże znaczenie ma uroczystość Bożego Ciała w religijności polskiej. Zarówno w miastach, jak i na wsiach cała trasa procesji jest udekorowana. W oknach umieszcza się święte obrazy, światła, kwiaty, na ścianach domów zawiesza się kilimy, ubiera się zielenią ogrodzenia posesji, wszystko po to, aby podkreślić rangę tego święta.

W tym momencie trzeba spojrzeć na święto Bożego Ciała przez pryzmat naszej historii. Po rozbiorach, w Polsce pod zaborami, procesja Bożego Ciała miała zawsze wymiar patriotyczny, była manifestacją polskości. Podobnie w czasach realnego socjalizmu procesje odbywały się wbrew ograniczeniom. Komuniści nie odważyli się znieść święta, choć było ono dla nich bardzo niewygodne, właśnie ze względu na swój patriotyczny charakter.

W niektórych kościołach w Polsce zachowany został zwyczaj obchodzenia oktawy Bożego Ciała, na zakończenie której następuje poświęcenie wianków i ziół. Przyniesione do kościoła wianki są wyrazem naszej pracy. Święcąc je prosimy, aby Pan Jezus obecny w Najświętszym Sakramencie leczył, pokrzepiał i odnawiał naszą naturę. Mamy tu więc jeszcze inny, ekologiczny aspekt święta Bożego Ciała.

Jednak najważniejszym elementów tego święta jest jego wymiar publiczny. Oto we wspólnej procesji dajemy świadectwo naszej świadomości i wiary w obecność Chrystusa w Eucharystii. Starajmy się tą wiarą podzielić z innymi.

Dziękujemy za rozmowę.

Rozmawiała
Joanna Kiwilszo

Nabożeństwa czerwcowe

1 czerwca 2017

 

Nabożeństwo ku czci Serca Jezusowego, popularnie zwane „czerwcowym”, składa się z adoracji Najświętszego Sakramentu, oraz śpiewu lub recytacji Litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Czerwiec jest miesiącem szczególnego kultu Serca Bożego. Prawdopodobnie dlatego czerwiec, że najważniejsze objawienie św. Małgorzacie Marii Alacogue miało miejsce właśnie w czerwcu. Wtedy też przypada Uroczystość Serca Jezusowego.

Litanię do Serca Pana Jezusa ułożyła francuska wizytka s. Joanna Magdalena Joly. Litania składa się z 33 wezwań dla upamiętnienia każdego roku ziemskiego życia Chrystusa. Ich treść wyraża zbawczy plan miłości Boga do człowieka. Nabożeństwo czerwcowe jest pobożną praktyką, przez którą wyrażamy nasze dziękczynienie za wielką miłość, którą Pan Jezus nas obdarza, oraz wynagradzamy Jezusowi te wszystkie krzywdy jakich doznaje z naszej strony, gdy odrzucamy Jego miłość.

Maj obfity w łaski ...

31 maja 2017

Maj to czas szczególnie obfity w duchowe łaski. Czas wspólnego sławienia Maryi w Litanii Loretańskiej, czas Pierwszych Komunii, a w naszej parafii także czas odpustu. W tym roku dodatkowo przeżywaliśmy 100 rocznicę objawień fatimskich. Okazji do modlitwy i radości nie brakowało.

7 maja grupa naszych dzieci przystąpiła do swej Pierwszej Komunii Świętej. Dzień wcześniej z bijącym sercem i olbrzymią tremą dzieci po raz pierwszy uklęknęły przy kratkach konfesjonału, aby spotkać się z Bogiem w Sakramencie Pokuty i Pojednania.

14 maja za radość przystępowania do Komunii Świętej dziękowały Bogu w uroczystej Mszy Świętej dzieci przeżywające rocznicę Pierwszej Komunii. Tradycyjnie otrzymały na rozesłanie Pismo Święte, by móc jeszcze lepiej poznawać Boga. Swój entuzjazm wiary i radość wyrażały w pięknym śpiewie. Dzień wcześniej nasza parafia obchodziła 100 rocznicę objawień fatimskich. Wspólny różaniec i procesja z figurą Matki Bożej były wyrazem pamięci o przesłaniu z Fatimy.

26 maja to Dzień Matki , a jednocześnie dzień naszego odpustu parafialnego. Wieczorna Msza święta sprawowana pod przewodnictwem ks. prof. Józefa Mandziuka zgromadziła na modlitwie nie tylko mamy. Powierzaliśmy wszystkie nasze radości i troski Tej, którą mamy za patronkę- Królowej Rodzin.

Dzień później mieliśmy okazję do integracji podczas kolejnego już VII Festynu Parafialnego. w tym roku pod hasłem: „Rodzina tutaj wszystko się zaczyna”. Sprzyjająca pogoda oraz liczne atrakcje zachęciły do udziału w festynie wielu parafian oraz mieszkańców sąsiednich miejscowości. Organizatorzy, jak co roku zapewnili dobrą zabawę dla dzieci i dorosłych. Był to czas, w którym można było zobaczyć, że potrafimy być razem oraz jak silną jest nasza parafia, silną w miłość i rodzinę!

VII Parafialny Festyn Rodzinny
27 maja 2017

Pierwsza Komunia Święta 2015

Terminy prób do Rocznicy I Komunii

23 kwietnia 2017

Witam serdecznie!

Podaję terminy prób do Rocznicy I Komunii:

24 kwietnia ( poniedziałek) godz. 19.00,
4 maja (czwartek) godz. 19.15,
8 maja (poniedziałek) godz. 19.15,
11 maja (czwartek) godz. 19.15.
Czas próby ok. 1 godziny.

Spowiedź w sobotę 13 maja o 9.30.
Uroczysta Msza Rocznicowa 14 maja o 11.30.
Przypominam o składce 100 zł i dziękuję za dokonane wpłaty.

Katechetka Joanna Kroczak

Wielki Piątek 2017

14 marca 2017

Rozważania Drogi Krzyżowej

STACJA I – Pan Jezus skazany na śmierć

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie Żeś przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył.

Od słowa Piłata zależała przyszłość Jezusa. Piłat mógł powiedzieć, że, ponieważ nie widzi winy w człowieku przyprowadzonym przez arcykapłanów, Jezus nie będzie skazany na śmierć. On jednak wolał umyć ręce.

Słowo ma wielką siłę. Widzimy to w naszym codziennym, rodzinnym życiu. Czasem wystarczy jedno słowo, aby drugą osobę wprowadzić w doskonały nastrój, albo spowodować jej płacz. Słowem możemy wyrazić dobro, możemy ukazać prawdę, ale możemy też przeklinać i złorzeczyć, możemy zamazywać prawdę i służyć temu, który jest „ojcem kłamstwa”. Słowem możemy dawać świadectwo wiary, możemy głosić Dobrą Nowinę, możemy wzbudzać nadzieję, ale możemy też siać zgorszenie i odciągać od Chrystusa tych, których wiara jest jak „knotek o nikłym płomyku”.

Panie Jezu, stojąc wraz z Tobą przed Piłatem, patrzymy na to, jak wykorzystujemy dar mowy. Podejmujemy rachunek sumienia zastanawiając się, czy nasze słowa służą rodzinie? Jak często popełniamy grzech obmowy, grzech dawania „fałszywego świadectwa”? Czy nasze słowa wypowiadane na głos i pielęgnowane w myślach są błogosławieństwem, czy przekleństwem? Jak często rozmawiamy o Tobie? Jak często wypowiadamy słowa niosące pokój, a jak często te, które prowadzą do nieporozumień i sprawiają przykrość najbliższym? Czy umiemy mówić, że się kochamy, że kochamy Ciebie?

Panie Jezu, wybacz nam każdy grzech popełniony słowem. Chcemy być Twoimi uczniami, chcemy wciąż uczyć się, jak wykorzystać dar mowy. Chcemy, aby nasza mowa była „tak, tak; nie, nie”, aby każde słowo, które jest wypowiadane w naszej rodzinie, było uwielbieniem Ciebie.

Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA II – Pan Jezus bierze krzyż na ramiona

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie Żeś przez krzyż mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jezus przyjął krzyż dobrowolnie, z miłości do każdego człowieka. Krzyż – cierpienie, poniżenie, ale też wyrzeczenie się przyjemności, rezygnacja z możliwości użycia siły, by samemu wyzwolić się z konieczności niesienia ciężaru, poświęcenie się dla innych. Jezus swoje cierpienie ofiarował Bogu. Dla nas, bo nas kocha. Miłość Jezusa do nas popchnęła Go do tego czynu. Mimo swej Boskiej mocy, przyjął krzyż, ponieważ taka była wola Boga.

Nasza codzienność nie jest wolna od cierpienia, nie jest wolna od krzyża. Nasz rodzinny krzyż zaczął się już w chwili, gdy składaliśmy małżeńską przysięgę. Tak jak Chrystusowy krzyż zaczął się w chwili zwiastowania. Naszym krzyżem jest to wszystko, co poświęcamy Bogu z miłości do Niego i do drugiego człowieka. Może nim być ogromna liczba naszych codziennych czynności – od rannego wstawania i wykonania jakiejś pracy, by ktoś inny mógł dłużej spać, do wieczornego pościelenia łóżka. To wszystko, w czym przejawia się nasza miłość, możemy ofiarować Bogu.

Panie Jezu, tak bardzo kochający każdego z nas. Patrzymy na Ciebie biorącego krzyż. Robisz to w milczeniu, w pokorze, w pełnym posłuszeństwie i zaufaniu wobec Ojca. Ten widok skłania nas do wejrzenia we własne sumienia, do zastanowienia się, jak my przyjmujemy krzyż? Jak my przyjmujemy Twoją wolę? Czy o nią pytamy, czy staramy się ją poznać? Ile w nas wiary, ile posłuszeństwa Tobie, ile zaufania do Ciebie? Czy znamy Twoją naukę? Czy umiemy ofiarować cierpienia? Czy umiemy je przyjąć? Czy umiemy się poświęcić dla dobra rodziny? Czy umiemy i chcemy pokonywać nasz egoizm? Ile w nas buntu i nieposłuszeństwa?

Panie Jezu wybacz nam brak zaufania. Wybacz tworzenie własnej teologii, własnego wyobrażenia Twojej woli. Dotknij każdego z nas Twoją miłością. Oświeć nasze umysły, tchnij w nas nowego ducha, abyśmy, kochając się coraz mocniej, jako rodzinna jedność pomagali Ci w codziennym niesieniu krzyża. Uzdrów nasze serca, aby, poddane Tobie, w każdej chwili życia powtarzały: „Jezu, ufam Tobie”.

Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA III – Pan Jezus upada po raz pierwszy

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Upadek na twardą, kamienną ziemię. Ból. Cierpienie. I wrzaski tłumu, który w większości traktuje mękę Jezusa jak dobrą zabawę. Tak mało wokół Niego tych, którzy Mu współczują. Tak mało tych, którzy uronią łzę. A czy jest ktoś, kto patrząc na leżącego pod krzyżem Człowieka przewidzi, że za trzy dni będzie On największym Zwycięzcą w dziejach świata? Niemal codziennie spotykamy ludzi cierpiących. Takich, których cierpienie jest widoczne i namacalne, jak Chrystusowy upadek. Nasi bliscy doświadczają bólu, czekają w kolejkach do lekarzy, leżą w szpitalach, przechodzą rehabilitację… Inni są bliscy zakończenia ziemskiej wędrówki. Czy potrafimy im współczuć? Czy potrafimy spojrzeć na nich z miłością i ofiarować choćby dobre słowo? Bo jest jeszcze inny rodzaj cierpienia. Jezus też go mocno doświadczył. Cierpienie spowodowane odrzuceniem. Cierpienie spowodowane brakiem miłości. Zwłaszcza brakiem miłości najbliższych. Ileż tego cierpienia jest w naszych rodzinach! Ileż dzieci, które czują się niechciane i niekochane! Ileż żon opuszczonych przez mężów! Ileż mężów zdradzonych przez żony! Ileż ludzi starszych cierpiących w samotności, z dala od swoich dzieci! Ileż ludzi chorych, którzy zostali opuszczeni przez najbliższych. Ileż w naszych rodzinach samotności, odrzucenia i niezrozumienia! Także w tych sprawach, wydawać by się mogło, błahych, małych. Jesteśmy tak często zamknięci w świecie własnych myśli i zamierzeń, w świecie najzwyklejszego egoizmu. A przecież Jezus mówił: „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie”. Panie Jezu, stoimy w tłumie patrzącym na Twój upadek. Tak jak Ty, czujemy ból. Ból upadku. Ból grzechu. Tego grzechu, który jest ciężarem Twojego krzyża. Który jest ciężarem krzyża naszych bliskich – rodziców, małżonków, dzieci, rodzeństwa, dziadków… I żałujemy. Każdego słowa, którym mogliśmy zranić. Każdego czynu, u którego podstaw było nasze wygodnictwo i lenistwo. Żałujemy tego, że nie umiemy okazać miłości w drobnych, codziennych czynnościach. Żałujemy, bo nie umiemy kochać nawet najbliższych członków rodziny tak, jak Ty nas umiłowałeś.

Panie Jezu, w Twoje miłosierne dłonie składamy wszystkich naszych bliskich, którzy kiedykolwiek cierpieli z powodu braku naszej miłości. Składamy naszych współmałżonków, których nie chcieliśmy wysłuchać, składamy dzieci, dla których brakło nam cierpliwości, rodziców, których nie umieliśmy zrozumieć. Wejdź, Panie Jezu, w nasze zwykłe, szare życie. Wtedy przestanie być szare! Przestanie być wegetacją i czekaniem na coś, co ma się wydarzyć, a będzie Życiem Prawdziwym, życiem z Tobą. Będzie więc życiem pełnym miłości. Tej, którą nam pokazałeś na drodze krzyżowej.

Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA IV – Pan Jezus spotyka Matkę swoją

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Spotkanie. Pełne miłości, współczucia, zrozumienia. Tak przecież musi być! Obydwoje to wiedzą. Syn zna wolę Ojca. Matka pamięta słowa Symeona: „A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”. Teraz spełnia się to proroctwo. Teraz też ból i cierpienie Matki łączą się z nadzieją zmartwychwstania. Bo Matka pamięta słowa Syna: „Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzeszników i ukrzyżowany, lecz trzeciego dnia zmartwychwstanie”.

Nadzieja jest bardzo ważnym elementem naszej rodzinnej codzienności. Gdy małżonkowie składają sobie małżeńską przysięgę, mają nadzieję, że wspólnie przejdą przez całe życie. Mają nadzieję, że będą szczęśliwi. Rodzice mają nadzieję, że ich dzieci będą zdrowe i dobrze przygotują się do wejścia w swoją dorosłość. Dzieci mają nadzieję, że będą rozumiane i kochane przez swoich rodziców. Bez nadziei życie przestaje mieć sens. Tym bardziej je traci, gdy brak nadziei na życie wieczne. Jezus bardzo często podkreślał, że nasze ziemskie życie jest tylko krótkim etapem wieczności, do której zostaliśmy powołani.

Panie Jezu, wybacz nam, gdy grzeszymy przeciw cnocie nadziei. Wybacz, gdy swój wzrok zatrzymujemy na chwilowych zyskach, a nie widzimy tego, że odciągają nas one od Ciebie. Wybacz, gdy bardziej zależy nam na zaspokajaniu doczesnych trosk, niż na Twojej miłości. Wybacz, gdy koncentrując się na przyjemnościach, na ulotnych doznaniach, stawiamy je w naszej hierarchii wartości wyżej od Twojej miłości. Wybacz, gdy Twoje przykazania zastępujemy prawem wymyślonym przez człowieka. Wybacz, gdy w całym doczesnym zabieganiu gubimy sprzed oczu prawdziwy sens naszego istnienia, gdy gubimy nadzieję życia wiecznego.

Panie Jezu, jesteśmy obok Ciebie, stoimy za Twoją Matką. I choć smutek jak miecz przenika nasze serca, patrząc w Twoje, pełne miłości oczy, nabieramy nadziei. Patrząc na Matkę, która pozornie traci Syna, zaczynamy widzieć więcej niż tylko doczesne troski. Prosimy Cię o to, abyśmy umieli, jak Twoja Matka, trwać przy Tobie zawsze. Pomóż nam zachować wierność Tobie, wierność Twoim słowom, w każdym dniu naszego życia. Pomóż budować w naszej rodzinie cnotę chrześcijańskiej nadziei.

Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA V – Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Panu Jezusowi

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Jakże inne spotkanie od tego z Matką. Tu nie ma współczucia dla cierpiącego. Jest wstyd bycia przy skazańcu. Nie ma chęci pomocy i ulżenia w cierpieniu. Jest troska o to, co inni sobie pomyślą. Nie ma dobrej woli. Jest zmuszenie. Nie ma empatii. Jest pogarda. Nie ma próby odczytania Bożej woli. Jest rozpaczliwe pytanie „dlaczego”?

Panie Jezu, patrzymy na Szymona z Cyreny i trochę mu współczujemy. Szedł biedak do domu, po ciężkim dniu pracy, a tu nagle żołnierze przymuszają go do tego, by Ci pomógł. Musieli go zmusić, bo któż przy zdrowych zmysłach chciałby się tak poniżać, żeby nieść krzyż za skazańca! Rozumiemy Szymona z Cyreny. Często też bardziej liczymy się ze zdaniem innych niż z Twoim. Rozumiemy, bo też często wolimy obchodzić krzyż z daleka, niż spojrzeć na Ciebie z miłością. Rozumiemy, bo w naszym życiu wciąż mało wiary, mało poznawania Ciebie, mało dążenia do świętości. Rozumiemy, bo i w naszym życiu doczesność często zagłusza wieczność.

Panie Jezu, tak bardzo chcemy, aby nasza rodzina była Twoim domem. Aby każdy dzień, który razem przeżywamy, był przez na poznany jako powód do wielbienia Ciebie. Panie Jezu, prosimy, naucz nas sobie wzajemnie pomagać. We wszystkim. Czyli we wszystkich czynnościach dnia codziennego, abyśmy byli dla siebie wzajemnie wsparciem. Czyli w chwilach trudnych, gdy brak sił, gdy wydaje się nam, że wszyscy inni sprzysięgli się przeciw nam – spraw, abyśmy w naszej rodzinie nikogo nie opuścili, nie odrzucili, nie przestali kochać. We wszystkim, czyli także w tym najważniejszym – w przestrzeni naszej wiary. Naucz nas wzajemnej modlitwy za siebie. Naucz nas dawania świadectwa. Naucz nas być Twoim apostołem w naszym ziemskim domu.

Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA VI – Święta Weronika ociera twarz Panu Jezusowi

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Kolejne spotkanie Jezusa. Spotkanie przepełnione miłością. Jest też odważnym wyznaniem wiary. W tym jednym momencie dla świętej Weroniki nie było ważne ryzyko związane z podejściem do skazańca. Przecież obok byli żołnierze, którzy mogli ją dotkliwie pobić. Nie było też ważne to, co pomyślą o niej inni. Czy będą ją wyśmiewali, czy z politowaniem będą pukać się w czoło mówiąc, że tym jednym gestem, którym i tak wiele Jezusowi nie pomogła, mogła sama skazać się na śmierć. Liczył się tylko Jezus. I Jego cierpienie. I chęć zrobienia czegokolwiek, aby Mu pomóc, aby dodać Mu sił, aby Mu pokazać, że nie jest sam.

Panie Jezu, stoimy obok świętej Weroniki i podziwiamy jej odwagę. Podziwiamy jej wiarę. I też tak chcemy. Chcemy wziąć do naszych rąk chustę i otrzeć Twoją zmęczoną twarz. Każdy nasz dobry czyn jest otarciem Twojej twarzy. Każde wybaczenie, dokonane w Twoje Imię. Każde przyjście z pomocą, zwłaszcza temu człowiekowi, który jest najbliżej nas. Dobre słowo, słowo pocieszenia, otuchy, nadziei, słowo, które jest świadectwem Twojej miłości to także naśladowanie świętej Weroniki. Jest nim również codzienne realizowanie słów małżeńskiej przysięgi, jest nie wypełnianie obowiązków rodzicielskich, jest nim zachowanie czwartego przykazania.

Panie Jezu, pomóż nam, prosimy, zachwycić się postawą świętej Weroniki. Pomóż nam tę postawę naśladować. Panie Jezu, niech nasza rodzinna wspólnota będzie przeniknięta duchem empatii i chęci niesienia pomocy sobie nawzajem. Niech nasza rodzina będzie wspólnotą kochającą Ciebie tak mocno, jak czyniła to święta Weronika. Aby Twoje Oblicze było wyryte w naszych sercach i stało się motywacją naszych działań.

Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA VII – Pan Jezus upada po raz drugi

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Droga wydaje się nie mieć końca. Kamienie, palące słońce, pokrzykujący żołnierze, szydzący tłum. Biczowanie zostawiło swoje ślady. Korona z ciernia coraz mocniej wbija się w skroń. Ludzkie ciało Boga odmawia posłuszeństwa. Jezus upada po raz drugi. Wśród śmiechu gapiów, którzy mają coraz więcej pewności, że sam nie dojdzie na szczyt Kalwarii. Ale On jednak wstaje. Wie, że musi dojść na Golgotę, że musi wypełnić do końca swoje powołanie. Dopiero wtedy będzie mógł oddać Swego Ducha w ręce Boga.

Wierność powołaniu – to wielka nauka płynąca z drugiego upadku Jezusa. Każdemu powołaniu, także małżeńskiemu. Jakże wielu z nas, w chwilach próby, poddaje się. Jakże wiele małżeństw nie chce powstać, gdy zdarzy im się upadek. Szukamy najprostszych, najmniej wymagających rozwiązań. To prawda, że powstanie po upadku jest trudne. Ale nie jest niemożliwe. Nawet wtedy, gdy nie jest to pierwszy upadek.

Panie Jezu, w Twoje umęczone dłonie składamy nasze małżeństwa i nasze rodziny. Prosimy umocnij w nas łaskę sakramentu małżeństwa. Odnów naszą miłość. Niech spojrzenie na Ciebie upadającego pod ciężarem krzyża nie napełnia nas smutkiem, ale nadzieją i wiarą w to, że z każdego upadku można wstać. Niech ten widok postawi przed naszymi oczami obraz konfesjonału, w którym czekasz na każdego, kto upada. W którym chcesz dotykać swoją uzdrawiającą mocą każdą chorobę duszy, w którym chcesz odpuścić grzech i dać siłę do pokonania trudów naszego małżeńskiego i rodzinnego powołania.

Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA VIII – Pan Jezus spotyka płaczące niewiasty

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Święty Łukasz opisując tę scenę zaznaczył, że niewiasty „zawodziły i płakały nad Nim” . Dlaczego niewiasty płakały? Czy dlatego, że żal im było cierpiącego Jezusa? Ze zwykłego ludzkiego współczucia? Czy dlatego, że widziały dobrego człowieka, którego spotkał niesprawiedliwy los? Czy dlatego, że spodziewały się po Nim czegoś innego? A Jezus, mimo ogromnego zmęczenia i bólu, do końca wypełniając swoje powołanie, naucza. „Nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi”.

Panie Jezu, stoimy wśród płaczących niewiast. Patrzymy na Ciebie poranionego, wyszydzonego, cierpiącego. Nie wiemy, jak możemy Ci pomóc. I płaczemy wraz z niewiastami. Ale też słuchamy Twojego głosu, z którego dowiadujemy się, że to właśnie my, że to nasze grzechy są powodem Twojej drogi krzyżowej. Dlatego płaczemy nad sobą. Bo wiemy, że każdym grzechem zamykamy sobie drogę do Twojego Królestwa. Bo wiemy, że każdym grzechem przyczyniamy się do Twojego cierpienia.

Panie Jezu, powołałeś nas do życia w rodzinie. Dziękujemy Ci za to powołanie. I przepraszamy za to, że przez nasze zachowanie, przez nasze nieroztropnie wypowiedziane słowa, przez nasze roztargnienie, przez nasze zaniedbanie, przez nasze czyny płakali ci, których nam dałeś. Przepraszamy za każdy grzech popełniony w naszej rodzinie. Za brak miłości, za brak szacunku. Przepraszamy za grzechy popełniane w innych rodzinach. Za grzechy przemocy, nienawiści, zemsty. Za grzechy zdrady małżeńskiej. Za grzechy obojętności. Wybacz nam Panie Jezu! Tak, jak my teraz wybaczamy tym, którzy kiedykolwiek stali się przyczyną naszych łez.

Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA IX – Pan Jezus upada pod krzyżem po raz trzeci

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Co spowodowało ten upadek? Czy ktoś Jezusa popchnął? Czy żołnierze Go popędzali, bo chcieli jak najszybciej skończyć pracę? Czy może Jezus potknął się o jakąś nierówność na drodze? A może po prostu brakło Mu już siły? Może Jego organizm był już tak wycieńczony, że nie był w stanie zrobić kolejnego kroku? Patrząc na leżącego Jezusa rozumiemy, że ludzkie siły są ograniczone. Że człowiek sam nie osiągnie celu. Że człowiek potrzebuje Boga.

Bardzo często liczymy na swoje siły. Na swój intelekt, na swoją przedsiębiorczość i zaradność, na swoją mądrość. Często mamy przekonanie, że sami damy sobie radę, że sami potrafimy rozwiązać wiele zagadek, że nie potrzebujemy pomocy ani innych ludzi, ani Kościoła, ani Boga. Tak popełniamy grzech pychy. Upadamy, bo w naszych małżeństwach i rodzinach nie pytamy Cię o zdanie. Upadamy, bo podejmujemy decyzje stojąc z głową dumnie podniesioną do góry, zamiast klęcząc przed Tobą.

Panie Jezu, prosimy Cię, abyś dał nam wiarę mocną, niezachwianą, wiarę, która wznieci w nas miłość do Ciebie. Prosimy, abyśmy umieli przyjmować Cię do naszych domów w każdym dniu. Abyśmy umieli spełniać Twoją wolę wtedy, gdy podejmujemy decyzje ważne, których skutki mogą się rozciągać na całe lata, jak wtedy, gdy wykonujemy nasze codzienne czynności. Naucz nas rozmawiać z Tobą o wszystkim. Naucz nas powierzać Ci naszą codzienność. Bądź z nami zawsze i umacniaj naszą miłość do Ciebie. Bądź z nami i uświęcaj naszą miłość małżeńską.

Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA X – Pan Jezus z szat obnażony

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Człowiek potrafi wymyślać rzeczy straszne! Żołnierze nie ściągali z Jezusa szat delikatnie. Zrywali je tak, aby rozerwać zakrzepłą krew. Kolejny ból. I jeszcze ten drugi ból – odarcia ze wszystkiego, ból wystawienia na pośmiewisko. Tak, człowiek potrafi wymyślać okrutne tortury. „Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość,, obelgi, pycha, głupota”.

Ile zła pochodzącego z naszych serc miało miejsce w naszych rodzinach? Czasem działo się to z naszą pełną świadomością, czasem jakby mimowolnie. Dlaczego, jak pisał święty Paweł, często czynimy zło, którego nie chcemy zamiast dobra, które chcemy? Gdyż nasze serca daleko są od Boga. Wciąż mało czasu poświęcamy na modlitwę, wciąż w czasie modlitwy pamiętamy tylko o własnych potrzebach. Wciąż brak w naszych sercach uwielbienia Boga, dostrzegania na każdym kroku Jego zbawczej miłości, miłości, która nie cofnęła się przed odarciem ze wszystkiego. Co my poświęcamy Bogu?

Panie Jezu, patrzymy na żołnierzy, którzy zdzierają z Ciebie szaty. I wstydzimy się wszystkich grzechów nieczystości. Wstydzimy się naszych myśli. Wstydzimy się tego, co oglądaliśmy, wstydzimy się naszych wyobrażeń. Wstydzimy się naszych czynów. Daj nam, prosimy, łaskę nawrócenia i wytrwania w dobrym. Daj nam czystość myśli, czynów, intencji. Abyśmy nie dołączyli do Twoich oprawców.

Panie Jezu, ochroń nasze rodziny przed zalewem grzechów nieczystości. Otocz nas mocno Twoją miłością, abyśmy nie ulegali współczesnej promocji grzechu. Polecamy Ci zwłaszcza młode pokolenie. Nie dopuść, aby pokusy świata zagłuszyły w naszych dzieciach piękno prawdziwej i czystej miłości.

Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA XI – Pan Jezus przybity do krzyża

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Ci, którzy przybijali Jezusa do krzyża nie zdawali sobie sprawy z tego, że rany, które zadawali Skazańcowi staną się źródłem łaski dla następnych pokoleń. Nie wiedzieli, że w świętej Krwi Jezusa znajdą ukojenie całe rzesze chorych i cierpiących, całe rzesze tych, którzy w Nim złożą nadzieję życia wiecznego.

Cierpienie Jezusa wciąż trwa. On wciąż jest przybijany do krzyża. I to my występujemy w roli katów. To nasze grzechy stają się gwoźdźmi, które przebijają Jego ręce i nogi. To nasze grzechy stają się włócznią przebijającą Jego bok.

Panie Jezu, jesteśmy schowani w tłumie. Z oddali patrzymy na okrutną egzekucję. Nie lubimy widoku krwi. Często też nie lubimy widoku prawdy. Chowamy się przed nią, jak Adam schował się przed Bogiem w raju. Nie lubimy prawdy o naszej słabości, o naszych grzechach. Wolimy odwrócić wzrok i puścić głośną muzykę, aby nie usłyszeć głosu sumienia.

Panie Jezu, jesteśmy słabi. Jesteśmy grzeszni. Trudno nam zachować Twoje przykazania, zwłaszcza przykazanie miłości. Pomóż nam zobaczyć, że w Tobie jest nasza moc! Pomóż uwierzyć, że tylko z Tobą możemy nie bać się prawdy. Pomóż nam budować Twój Kościół w naszej rodzinie. Pomóż nam tak się kochać, jak Ty nas umiłowałeś. Pomóż nam być Twoimi uczniami.

Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA XII – Pan Jezus umiera na krzyżu

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Umierając na krzyżu, Pan Jezus daje nam kolejne lekcje. Lekcję wiary, lekcję pokory, lekcję odpowiedzialności, lekcję posłuszeństwa, lekcję miłości, lekcję wybaczenia… Dobrze ją zrozumiał setnik, który wyznał: „Prawdziwie, Ten był Synem Bożym”. Dobrze ją zrozumiał skazany wraz z Jezusem złoczyńca. On też poznał w Tym, którego los dzielił, Mesjasza. A Jezus odpuścił mu jego winy i dał najwspanialszą obietnicę, jaką człowiek może otrzymać: „Dziś ze Mną będziesz w raju”.

Panie Jezu, stoimy pod Twoim krzyżem i wraz z setnikiem wyznajemy naszą wiarę. Wierzymy, że Ty jesteś Synem Bożym, naszym Zbawicielem, który przez Swoją mękę i śmierć wybawia nas od śmierci wiecznej. Wierzymy, że wciąż się o nas troszczysz, że chcesz być obecny z nami w każdym dniu naszego życia. Wierzymy, że naszą drogą do Ciebie jest małżeństwo i rodzina. Idziemy nią więc na spotkanie z Tobą. I wierzymy, że w ostatnim dniu naszej drogi usłyszymy od Ciebie te same słowa, które skierowałeś do łotra: „Dziś ze Mną będziesz w raju”.

Panie Jezu, pomóż nam wybaczać. Pomóż nam patrzeć na naszych bliskich, tych, których Ty sam nam dałeś, oczami Twojej miłości. Twoimi oczami, które wybaczają każdemu skruszonemu grzesznikowi. Pomóż nam zniszczyć ducha zemsty i odwetu! Aby w naszych małżeństwach i rodzinach nie funkcjonowała zasada „oko za oko, ząb za ząb”. I choć są sytuacje i zdarzenia, kiedy wybaczenie jest bardzo trudne, kiedy po ludzku wydaje się wręcz niemożliwe, to jednak Ty pokazujesz, że my, chcąc należeć do Ciebie, musimy umieć wybaczać. Dlatego prosimy, abyśmy w tych momentach, kiedy będzie nam trudno kogoś zrozumieć i trudno odpuścić jego grzech, umieli popatrzeć na krzyż. I w tym krzyżu zobaczyli Ciebie, który przebaczasz nie tylko Swoim oprawcom, ale przede wszystkim przebaczasz mnie samemu i to za mnie zanosisz do Ojca modlitwę: „Przebacz mu, bo nie wie, co czyni”.

Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA XIII – Pan Jezus zdjęty z krzyża

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Józef z Arymatei owinął Ciało Zbawiciela w płótno i złożył do grobu. Pozostali członkowie Wysokiej Rady odetchnęli z ulgą i poszli do domów. Myśleli, że już po wszystkim, że pozbyli się kłopotu. Że wreszcie zniknął Ten, który nie raz był powodem wyrzutów sumienia. Wreszcie będą mieli spokój. Naprawdę?

Wielu z nas też chciałoby, aby Jezus zniknął. Aby zniknęły wyrzuty sumienia, aby nikt nie przypominał o miłosiernej miłości czekającej w konfesjonale. Dlatego tak często tworzymy sobie swój własny obraz Boga, swoim wyobrażeniem Zbawiciela zasłaniamy widok umierającego za nasze grzechy Pana. Tak łatwo usprawiedliwiamy nasze grzechy. Bo Takie były okoliczności, bo ktoś nas sprowokował, bo to przecież nie nasza wina, ale naszych żon, mężów, dzieci, rodziców, teściów… Oddalamy się od prawdy, która boli.

Panie Jezu, z wielkim szacunkiem pomagamy Józefowi z Arymatei. Bo wciąż Cię kochamy. Bo, mimo grzechów i częstych upadków, pragniemy Twojej bliskości. Pragniemy Twojej obecności w naszych małżeństwach i rodzinach. Nie chcemy zagłuszać wyrzutów sumienia. Chcemy żyć tak, jak Ty nam poleciłeś. Chcemy na co dzień, w każdej sytuacji, w każdej chwili, kochać. Kochać Ciebie, kochać naszych bliskich, kochać przyjaciół, kochać tych, którzy nam źle życzą. Chcemy kochać wszystkich tak, jak Ty to czyniłeś.

Panie Jezu, przykazanie miłości Boga i bliźniego, to największe i najpiękniejsze z przykazań, jest trudne. Ale z Tobą wszystko możemy uczynić. Naucz nas, prosimy, ufać w Twoją moc, która może nas przemieniać. Naucz nas pokory, abyśmy nie liczyli na własne siły, lecz na Ciebie, który wciąż żyjesz. Naucz nas posłuszeństwa Tobie. Daj nam moc wiary, która będzie nasze oczy wznosić ku Tobie, która przeniknie nasze myśli i czyny. Daj nam moc wiary, która nasze małżeństwo i rodzinę uczyni Twoim domem.

Któryś za nas cierpiał rany…

STACJA XIV – Pan Jezus złożony do grobu

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie Żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Nasz doczesny świat podpowiada nam, że grób jest końcem. Dlatego trzeba życie wykorzystać, trzeba nasycić się wszystkimi możliwymi przyjemnościami. Trzeba mieć marzenia i realizować je z wielką konsekwencją. Bo ludzkie życie jest kruche. Bo tak niewiele trzeba, by się skończyło. A potem już tylko grób i wspomnienia tych, którzy zostali.

Wiara mówi nam coś zdecydowanie innego. Wiara mówi nam, że grób jest bramą zmartwychwstania. Wiara kieruje nas do Jezusa, który mówił, że każdy zmartwychwstanie, choć jedni pójdą na zmartwychwstanie życia, a inni na zmartwychwstanie potępienia. Wiara mówi nam, że to, co powinniśmy wykorzystać, to łaska Jezusa Chrystusa. Dla nas, małżonków, dzieci i rodziców tą łaską jest dar sakramentu małżeństwa. To dzięki niemu możemy uczynić nasze rodziny w pełni szczęśliwymi, żyjącymi prawdą o nieskończoności ludzkiego życia, prawdą o miłości Boga do nas, prawdą o tym, że grób nie jest końcem. Panie Jezu, stoimy przy Twoim grobie. Jeszcze jest zamknięty. Jeszcze stoją obok żołnierze i pilnują, abyśmy nie wynieśli Twojego Ciała. Nie jesteśmy smutni. Bo my już wiemy – ten grób zaraz będzie pusty. Tak samo jak każdy inny grób. Dlatego teraz pragniemy objąć naszą modlitwą wszystkich, którzy stojąc nad grobem rozpaczają, którym żal i smutek zasłania nadzieję. Dotknij ich Swoją delikatną miłością, niech promień Twojego zmartwychwstania przeniknie ich serca. Panie Jezu, dziękujemy Ci za sakrament chrztu świętego. Dziękujemy za to, że włączyłeś nas we wspólnotę Kościoła. Dziękujemy Ci za to, że pozwalasz nam czynić sobie ziemię poddaną. Czasem za bardzo się na tym zadaniu koncentrujemy, przez co znika z naszych oczu ostateczny sens i cel doczesności. Dziękujemy więc za dar sakramentu bierzmowania, za Ducha Pocieszyciela, który uczy nas prawdy o Twojej miłości. Miłości, dla której grób nie jest miejscem rozpaczy, ale nadziei. Dziękujemy Ci za dar sakramentu małżeństwa. Dziękujemy za powołanie do rodzicielstwa. Dziękujemy za to powołanie i prosimy o to, abyśmy nie zmarnowali tych talentów, które od Ciebie otrzymujemy.

Któryś za nas cierpiał rany…

Wielki Post 2017

13 kwietnia 2017

Święte Triduum Paschalne

Słowo: „pascha” oznacza: „przejście”. Stary Testament posługuje się tym słowem na oznaczenie przejścia Izraelitów ze stanu niewoli w Egipcie, do stanu wolności i szczęścia w Ziemi Obiecanej. W tę pamiętną noc wyjścia z Egiptu, Naród Wybrany spożywał Ucztę, zwaną Ucztą Paschalną – spożywał pospiesznie, sposobiąc się do drogi. Na pamiątkę tamtej nocy, Uczta Paschalna spożywana była w Narodzie Żydowskim co roku. Cała ta historia powtarza się w Nowym Testamencie. Jezus Chrystus, w noc wyzwolenia swego Ludu, swego Kościoła, z niewoli grzechu, spożywa ze swymi uczniami Nową Ucztę Paschalną – tak zwaną Ostatnią Wieczerzę, którą uważamy za pierwszą Mszę Świętą. Po niej dokonuje dzieła zbawienia człowieka poprzez złożenie Ofiary Krzyża.

Święte Triduum Paschalne – to trwające trzy dni: od Mszy Świętej Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek wieczorem aż do wieczoru Niedzieli Zmartwychwstania – jedno wielkie Święto, będące centrum całego roku liturgicznego. Czym w ciągu tygodnia jest niedziela, tym w ciągu całego roku liturgicznego jest właśnie Święte Triduum Paschalne. Wszystkie te wyjątkowe dni stanowią nierozłączną całość i prowadzą nas – razem z Jezusem – szlakiem Jego Męki, Śmierci i Zmartwychwstania: od tajemnicy Wieczernika, poprzez ogród Getsemani, pretorium, pałac Heroda, Kalwarię – aż do pustego Grobu. W tych dniach Kościół uroczyście przeżywa największe tajemnice zbawienia.

Mszą Świętą Wieczerzy Pańskiej kończy się Wielki Post. Przeżywanie samej Niedzieli Zmartwychwstania, w oderwaniu od wszystkich poprzedzających dni Świętego Triduum – nie ma sensu i jest niekonsekwencją. Dlatego powinno się przeżywać je w całości, pomimo tego, że wiele osób musi jeszcze w tych dniach pracować. Należy natomiast starać się o to, aby stopniowo ograniczać ilość zajęć porządkowych w domu, a większą ilość czasu poświęcić na modlitwę i adorację.

 

WIELKI CZWARTEK

W parafiach nie ma Mszy Świętych porannych. W godzinach przedpołudniowych wszyscy kapłani odprawiają w katedrze Mszę Świętą Krzyżma. Tej Mszy Świętej przewodniczy Biskup, który poświęca oleje: chorych i krzyżma. Będą one używane do sprawowania Sakramentów przez najbliższy rok w całej diecezji. Dlatego księża proboszczowie pobiorą poświęcone oleje do swoich parafii. W czasie tej Mszy Świętej wszyscy kapłani odnawiają swoje przyrzeczenia, które składali w dniu święceń.

Natomiast wieczorem na Mszy Świętej Wieczerzy Pańskiej spotykamy się z Chrystusem w Wieczerniku, aby wspominać Ostatnią Wieczerzę, w czasie której ustanowił On Sakrament Eucharystii oraz Sakrament Kapłaństwa. Dziękujemy Panu za naszych kapłanów oraz za dar Mszy Świętej i Komunii Świętej.

Po hymnie Chwała na wysokości Bogu… milkną organy i dzwonki. W dalszym ciągu liturgii odbywa się obrzęd obmycia nóg wybranym mężczyznom. Na zakończenie Mszy Świętej przenosi się Najświętszy Sakrament do tabernakulum w bocznym ołtarzu – tak zwanej «Ciemnicy» – na pamiątkę modlitwy w Ogrójcu, pojmania, uwięzienia i osądzenia Jezusa. W czasie przeniesienie Najświętszego Sakramentu śpiewa się hymn Przed tak wielkim Sakramentem, za odśpiewanie którego można zyskać odpust zupełny.

Po zakończeniu liturgii zdejmuje się obrusy z ołtarza – bez odmawiania modlitw. Usuwa się też zawartość kropielnic, by napełnić je wodą pobłogosławioną w czasie Wigilii Paschalnej. Do późnych godzin wieczornych można w ciszy adorować Najświętszy Sakrament w «Ciemnicy».

 

WIELKI PIĄTEK

Wielki Piątek to dzień szczególnie uroczystej adoracji Krzyża, na którym zawisło Zbawienie świata. Krzyż jest w centrum Liturgii. Przez cały dzień nie sprawuje się Mszy Świętej – Niekrwawej Ofiary Chrystusa, gdyż przeżywamy historyczne wydarzenie Męki naszego Pana, czyli Ofiary Krwawej, złożonej z wielkiej miłości Boga do człowieka. Komunii udziela się tylko w czasie Liturgii Męki Pańskiej. Chorym można zanieść Ciało Pańskie o każdej porze. Zakazuje się sprawowania Sakramentów.

Liturgia Męki Pańskiej winna się zacząć nie wcześniej, jak o 15.00 i nie później, jak o 21.00. Na jej przebieg składają się: Liturgia Słowa, Adoracja Krzyża, Obrzęd Komunii Świętej oraz Przeniesienie Najświętszego Sakramentu do Grobu Pańskiego.

Na początku Celebrans z asystą zbliża się do Ołtarza. Procesja wejścia odbywa się w milczeniu, bez śpiewu. Kapłan oddaje cześć Chrystusowi Zbawicielowi – leżąc krzyżem. Wierni w tym czasie, klęcząc, w milczeniu uwielbiają Pana za Jego miłość i przepraszają za swoje grzechy. Następnie odczytuje się opis Męki Pańskiej z Ewangelii Świętego Jana. Potem uroczyście odsłania się Krzyż. W czasie tej czynności kapłan trzykrotnie śpiewa: Oto drzewo krzyża, na którym zawisło Zbawienie świata, na co ludzie odpowiadają: Pójdźmy z pokłonem. Następnie wszyscy wierni mogą podejść i ucałować odsłonięty Krzyż – za pobożne spełnienie tej czynności można uzyskać odpust zupełny. Do adoracji należy użyć tylko jednego Krzyża. Po adoracji Krzyża udzielana jest Komunia Święta, z Hostii konsekrowanych w dniu poprzednim.

Na zakończenie Nabożeństwa przenosi się Najświętszy Sakrament do bocznego ołtarza – Grobu Pańskiego, w monstrancji okrytej przezroczystym welonem, na pamiątkę okrycia ciała Pańskiego całunem. Procesja odbywa się przy śpiewie Odszedł Pasterz nasz, co ukochał lud…

Po liturgii znowu odkrywa się ołtarz, pozostawia się natomiast Krzyż z czterema świecami. Odsłania się też inne Krzyże. Od zakończenia Liturgii Męki Pańskiej aż do Wigilii Paschalnej – przed Krzyżem należy klękać! Adoracja Najświętszego Sakramentu w Grobie Pańskim trwa do późnych godzin wieczornych.

Przez cały dzień należy zachowywać post ilościowy i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych. Ofiary zbierane w tym dniu na tacę przeznaczone są na utrzymanie Grobu Pańskiego w Jerozolimie.

 

WIELKA SOBOTA

Nie ma Mszy Świętej z formularza Wielkiej Soboty. Zaleca się zachowanie postu, a przynajmniej wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych przez cały dzień – do Wigilii Paschalnej. Od rana trwa adoracja Najświętszego Sakramentu w Grobie Pańskim. Przez cały dzień odbywa się także poświęcenie pokarmów na stół wielkanocny, jednak nie może ono zakłócać adoracji i atmosfery skupienia po śmierci Jezusa. Jest to bowiem dzień wielkiej ciszy i modlitwy…

 

NIEDZIELA ZMARTWYCHWSTANIA

Jej obchód rozpoczyna się Liturgią Wigilii Paschalnej, w sobotę, w późniejszych godzinach wieczornych. Nie wolno rozpocząć jej przed zapadnięciem nocy! Innej godziny nie można tłumaczyć nawet względami bezpieczeństwa. Liturgii tej nie należy rozumieć jako momentu zakończenia Wielkiej Soboty, ale jako liturgię sprawowaną w Noc Zmartwychwstania. Przed jej rozpoczęciem kończy się adorację w Grobie. Na przebieg Wigilii Paschalnej składa się: Liturgia Światła, Liturgia Słowa, Liturgia Chrzcielna i Liturgia Eucharystyczna. Jest to najważniejsza Msza Święta w ciągu całego roku! Niedzielna poranna Rezurekcja – to już druga Msza Święta o Zmartwychwstaniu Jezusa.

Liturgię Wigilii Paschalnej rozpoczyna się przed drzwiami kościoła, gdzie Celebrans poświęca ogień, następnie od niego zapala Paschał, świecę będącą symbolem Chrystusa Zmartwychwstałego. Świeca Paschalna ma być odlana z wosku, corocznie nowa, jedna, zwyczajnej wielkości. Potem Celebrans wnosi zapalony Paschał do kościoła, trzykrotnie śpiewając: Światło Chrystusa, na co wierni odpowiadają za każdym razem: Bogu niech będą dzięki i zapalają od Paschału swoje świece, przekazując światło sobie nawzajem.

W Liturgii Słowa należy przeczytać przynajmniej trzy czytania ze Starego Testamentu, po czym następuje hymn: Chwała na wysokości Bogu… Wtedy ponownie rozbrzmiewają dzwony i organy. Radosne „Alleluja” zwiastuje nowinę o Zmartwychwstaniu Chrystusa.

W czasie liturgii chrzcielnej poświęca się wodę, którą będzie się dokonywało Chrztów przez cały rok. Jeżeli są kandydaci do Chrztu, udziela się tego Sakramentu. Wszyscy obecni odnawiają przyrzeczenia chrzcielne, za co mogą zyskać odpust zupełny. Wszystkie teksty mszalne i śpiewy dotyczą już tajemnicy Zmartwychwstania.

Ewentualna nocna adoracja Najświętszego Sakramentu w Grobie nie może mieć charakteru wielkopostnego, ale charakter dziękczynienia i uwielbienia.

W sam dzień Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego odbywają się uroczyste Msze Święte, według tekstów dotyczących tej tajemnicy. Msza Święta wieczorna w Niedzielę Zmartwychwstania kończy Święte Triduum Paschalne. Przez cały dzień jako akt pokutny dobrze jest zastosować pokropienie wodą pobłogosławioną w Wigilię. Tą samą wodą wypełnia się też kropielnicę przy wejściu do kościoła. Przed Alleluja śpiewa się sekwencję: Niech w święto radosne paschalnej Ofiary – w czasie tego śpiewu wszyscy stoją. Można ją wykonywać we wszystkie dni Oktawy Wielkanocnej.

 

OKTAWA WIELKANOCNA

Poniedziałek Wielkanocny, który w naszej polskiej tradycji jest drugim dniem Świąt, w sensie liturgicznym ma taką samą rangę, jak wszystkie kolejne dni Oktawy, czyli ośmiu uroczystych dni od Zmartwychwstania Pańskiego. Wszystkie te dni stanowią ciąg dalszy radości Kościoła z faktu, że Jezus żyje.

 

OKRES WIELKANOCNY

Pięćdziesiąt dni od Niedzieli Zmartwychwstania – do Niedzieli Zesłania Ducha Świętego obchodzi się Okres Wielkanocny. W tym czasie Paschał stoi przy ołtarzu i winien być zapalany przynajmniej we wszystkich uroczystych celebracjach liturgicznych.


Zobacz prezentację Triduum Paschalne

Zdrapka Wielkopostna 2017

1 marca 2017

 

DZIEŃ ZADANIE
1 III POPIELEC Zapisz na odwrocie swoje postanowienie.
2 III czwartek Zrób dla siebie coś dobrego.
3 III piątek Odpraw Drogę Krzyżową.
4 III sobota Idź na spacer. Dziękuj za przyrodę!
5 III niedziela Zadanie: wspólny posiłek i rozmowa.
6 III poniedziałek Rok Brata Alberta: pomóż komuś.
7 III wtorek Zamień jeżdżenie na chodzenie.
8 III środa Za żony, córki, matki, koleżanki ... dziękuj!
9 III czwartek Zaproś kogoś na spacer i serdeczną rozmowę.
10 III piątek Odpocznij! Czas wolny bez ekranów.
11 III sobota Przejrzyj szafę. Oddaj potrzebującym.
12 III niedziela Dziesiątka różańca za prześladowanych chrześcijan.
13 III poniedziałek Zrób pyszne kanapki dla ...
14 III wtorek Dzisiaj słuchaj wszystkich z uwagą.
15 III środa Zrób 15 minutowy rachunek sumienia.
16 III czwartek Popatrz w lustro i uśmiechaj się do siebie!
17 III piątek Pomódl się za papieża Franciszka.
18 III sobota Zrobiłeś rachunek sumienia? Zaplanuj spowiedź.
19 III niedziela Za mężów, synów, ojców ... dziękuj!
20 III poniedziałek Nawiedź cmentarz. Módl się za zmarłych.
21 III wtorek Otwórz Biblię. Czytaj uważnie przez 10 minut.
22 III środa Oszczędzaj wodę. Segreguj odpady.
23 III czwartek Uśmiechaj się do napotkanych osób.
24 III piątek Przeproś, jeżeli kogoś skrzywdziłeś.
25 III sobota Pomódl się za rodziców dzieci poczętych.
26 III niedziela Niedziela Radości: daj innym radość!
27 III poniedziałek Dodaj dobre słowa do rozmów, smsów ...
28 III wtorek Dziękuj za Polskę! Módl się za rządzących.
29 III środa Zrezygnuj z przyjemności dla ...
30 III czwartek Pomódl się za swojego proboszcza.
31 III piątek Post za ojczyznę. Zjedz mniej.
1 IV sobota Wyślij życzenia świąteczne.
2 IV niedziela Rocznica JPII: co oznacza Totus Tuus?
3 IV poniedziałek Zadanie: Modlitwa o pokój na świecie!
4 IV wtorek Idź na spacer. Weź różaniec.
5 IV środa Wejdź do sklepu nic nie kupując.
6 IV czwartek Przeczytaj o obrazie MB Częstochowskiej.
7 IV piątek Uklęknij przed Najświętszym Sakramentem.
8 IV sobota Przygotuj palmę na jutro!
9 IV NIEDZIELA PALMOWA O 21.00 stańcie do Apelu Jasnogórskiego.
10 IV poniedziałek Zwolnij! Zaczyna się Wielki Tydzień!
11 IV wtorek Złóż jałmużnę wielkopostną.
12 IV środa Zaplanuj Wielki Czwartek, Piątek, Sobotę.
13 IV WIELKI CZWARTEK Litania Loretańska za świętość dla kapłanów.
14 IV WIELKI PIĄTEK Przez 30 minut adoruj Krzyż.
15 IV WIELKA SOBOTA Poświęć pokarmy. Adoruj Jezusa w grobie.
16 IV ZMARTWYCHWSTANIE Alleluja! Zorganizuj rodzinną modlitwę!
17 IV PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY Alleluja! Nie żałuj innym wody!

Wielki Post 2017

1 marca 2017

Msze, spowiedzi, adoracja. Wielkopostne Kościoły Stacyjne w Warszawie czekają na pielgrzymów

Idea Wielkopostnych Kościołów Stacyjnych, gdzie każdy kościół jest „stacją” jednego dnia Wielkiego Postu – ruszyła w Warszawie w 2015 roku. Już wtedy zainteresowanie wiernych przerosło wszelkie oczekiwania.

„Kościoły stacyjne to wspólne dzieło w dwóch diecezjach” – podkreśla metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. „Wskazujemy 40 kościołów na mapie Warszawy, które w Wielkim Poście mogą być miejscem pielgrzymek indywidualnych lub małych grup, bo taka – jak to podpatrujemy w Rzymie – jest istota tego wielkopostnego pielgrzymowania. W kościele stacyjnym można uczestniczyć w Eucharystii, wyspowiadać się, znaleźć czas na adorację i przygotowanie do obchodów tej największej tajemnicy chrześcijaństwa, jaką jest misterium męki śmierci i zmartwychwstania Pańskiego” – podkreśla kard. Nycz, który zachęca wiernych do podjęcia wielkopostnej praktyki odwiedzania kościołów stacyjnych.

„Warto było podjąć to dzieło” – potwierdza bp Marek Solarczyk. Biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej jest przekonany, że trzecia edycja będzie czasem doświadczania łaski Boga i życzy duchownym i świeckim, „by dzieło kościołów stacyjnych przyniosło jak największe owoce”.

Zdaniem bp. Rafała Markowskiego, ta inicjatywa „ogarnia całą Warszawę a granice diecezji na Wiśle zostają „zawieszone” gdyż duchowieństwo obu warszawskich diecezji wspólnie angażuje się w przygotowania i posługę. „Coraz większa grupa warszawiaków regularnie odwiedza w Wielkim Poście kościoły stacyjne i uczestniczy w Mszach” – zauważa biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej.

Gdzie, kiedy i jak?

W obu diecezjach wybrano czterdzieści świątyń, tyle ile jest dni Wielkiego Postu: 25 kościołów z archidiecezji warszawskiej i 15 z diecezji warszawsko-praskiej. Wybrano kościoły o szczególnej historii i wyjątkowym znaczeniu dla miasta. Każdy kościół jest „stacją” jednego dnia Wielkiego Postu, co roku tego samego. Każdego dnia w wyznaczonym kościele obowiązuje ten sam program. Kościół otwarty będzie od 6 do 21. Przez cały dzień będzie możliwość spowiedzi, do 15 potrwa adoracja Najświętszego Sakramentu. Poza tym, o godz. 12 wspólna modlitwa Anioł Pański i Różaniec, o 15 Koronka do Miłosierdzia bądź Droga Krzyżowa, o 19. Gorzkie Żale. Centralnym wydarzeniem każdego dnia modlitwy stacyjnej będzie Msza święta sprawowana o godz. 20. Godziny niektórych nabożeństw mogą być w niektórych kościołach inne, np. w niedziele.

W Środę Popielcową 1 marca o godz. 20.00 w Świątyni Opatrzności Bożej Mszy św. inaugurującej tegoroczny cykl będzie przewodniczył kard. Kazimierz Nycz.

Jaka geneza?

Tradycja kościołów stacyjnych narodziła się w Rzymie. W poszczególne dni Wielkiego Postu wierni spotykali się – i spotykają – każdego dnia w innym kościele na specjalnej liturgii. Do dziś najbardziej wymownym znakiem w Rzymie jest pierwszy kościół stacyjny, w Środę Popielcową, którym jest bazylika św. Sabiny na Awentynie. To przeważnie tam papież odprawia Mszę św. rozpoczynającą Wielki Post i posypuje głowy wiernych popiołem. Zwyczaj codziennego nawiedzania kościołów stacyjnych jest w Wiecznym Mieście bardzo żywy i dziś. Jemu poświęciła wydaną przed czterema laty książkę „Rzymskie pasje” była ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej Hanna Suchocka. Książka ta była inspiracją dla warszawskiej inicjatywy kościołów stacyjnych.

Kościoły stacyjne Starego Miasta

Idea kościołów stacyjnych nie jest w Warszawie nowa. To tu powstało i upowszechniło się pasyjne nabożeństwo Gorzkich Żali, które przez dziesięciolecia odprawiane było stacyjnie w poszczególnych kościołach Starego Miasta w kolejne dni tygodnia. To między innymi z tego powodu wśród kościołów stacyjnych nie ma – z wyjątkiem bazyliki św. Krzyża – świątyń z Krakowskiego Przedmieścia. Kościoły Starego Miasta będą kościołami stacyjnymi podczas następującego po Wielkim Poście Wielkiego Tygodnia.

http://archwwa.pl/wielkopostne-koscioly-stacyjne/

Kolęda – wizyta duszpasterska 2017

12 stycznia 2017

 

Tradycja kolędowania sięga jeszcze czasów średniowiecznych. Jest to swoista forma bezpośredniego kontaktu duszpasterzy z wiernymi.

Uzasadnienia kolędowania przez księdza doszukiwano się już dawno m.in. w zapisie Ewangelii św. Mateusza (Mt 2,2). Czytamy tam, że mędrcy oddawszy pokłon narodzonemu Jezusowi wracali inną drogą do swoich krajów. Legenda mówi, że królowie ponawiedzeniu Jezusa rozeszli się w różnych kierunkach. Odwiedzali różne miasta i wioski. Nieśli wieść o Bogu narodzonym w w ludzkiej postaci.

Każdy ksiądz przez przyjęcie urzędu posługiwania duszpasterskiego ma obowiązek kolędowania na mocy Kodeksu Prawa Kanonicznego celem wzajemnego poznania się: "proboszcz winien nawiedzać rodziny, uczestnicząc w troskach wiernych, zwłaszcza niepokojach i smutku oraz umacniając ich w Panu, jak również - jeśli w czymś nie domagają - roztropnie ich korygować" (kań. 529 § l KPK). Kulminacyjnym punktem odwiedzin kapłana jest wspólna modlitwa o błogosławieństwo dla rodziny, np: "Panie, pobłogosław nam, błogosław ten dom i jego mieszkańców, daj im anioła za stróża, aby strzegł, osłaniał i bronił przez Jezusa Chrystusa". Po odmówieniu modlitwy Pańskiej, której nauczył nas Jezus Chrystus można odmówić modlitwy wstawiennicze za rodzinę, za dzieci, za małżonków, za chorych i samotnych.

Co przygotować na wizytę duszpasterską? Co powinniśmy mieć gdy ksiądz przychodzi po kolędzie?

Stół nakryty białym obrusem Krzyż i świece. Naczynie ze święconą wodą oraz kropidło. Jeśli nie mamy w domu święconej wody należy nalać do naczynia czystej wody i przed modlitwą poinformować kapłana, że to zwykła nieświęcona woda. Ksiądz ją wówczas poświęci przed błogosławieństwem osób i mieszkania. Bardzo często też kapłani noszą ze sobą podręczne kropidło. Zwyczajem jest też, że na stole obok krzyża kładzie się Biblię i zeszyty do religii, jeśli oczywiście w domu mieszkają dzieci. Często ksiądz "sprawdza" taki zeszyt. Kolęda kapłana to przede wszystkim okazja do szczerej rozmowy nie tylko o sprawach radosnych, ale i problemach rodziny.

Plan wizyty duszpasterskiej – kolędy – 2017

1 stycznia 2017

DZIEŃ MIESIĄCA ULICA
1 I NIEDZIELA NOWY ROK 2017
2 I PONIEDZIAŁEK WIKLINOWA
3 I WTOREK BAŚNIOWA, KOPCIUSZKA
4 I ŚRODA BOLKA I LOLKA
5 I CZWARTEK BRZECHWY, WALIGÓRY
6 I PIATEK OBJAWIENIE PAŃSKIE – NIE MA KOLĘDY
7 I SOBOTA NIE MA KOLĘDY
8 I NIEDZIELA NIE MA KOLĘDY
9 I PONIEDZIAŁEK SIENKIEWICZA
10 I WTOREK KOSZAŁKA OPAŁKA, KACZKI DZIWACZKI, CZERWONEGO KAPTURKA
11 I ŚRODA KOTA W BUTACH, KOWNACKIEJ, ZŁOTEJ RYBKI
12 I CZWARTEK KRASNOLUDKÓW, DOBREJ WRÓŻKI, MICKIEWICZA
13 I PIĄTEK LUTZA, KOLEJOWA, AKINSA, CISOWA
14 I SOBOTA NIE MA KOLĘDY
15 I NIEDZIELA NIE MA KOLĘDY
16 I PONIEDZIAŁEK KONOPNICKIEJ
17 I WTOREK OSIEDLE PAN, TORFOWA, LOTNIKÓW ALIANCKICH
18 I ŚRODA SAWICKIEJ, WIERZBOWA, RODZIEWICZÓWNY
19 I CZWARTEK KRASZEWSKIEGO, NISKA
20 I PIĄTEK BLOKI PRZY SZPITALU
21 I SOBOTA NIE MA KOLĘDY
22 I NIEDZIELA NIE MA KOLĘDY
23 I PONIEDZIAŁEK NORWIDA, SŁOWACKIEGO, MIODOWA
24 I WTOREK POGODNA
25 I ŚRODA REYMONTA, ASNYKA
26 I CZWARTEK SZYMCZAKA, MIŁA DO NR 31 WŁĄCZNIE
27 I PIĄTEK MIŁA OD 32 DO KOŃCA
28 I SOBOTA NIE MA KOLĘDY
29 I NIEDZIELA NIE MA KOLĘDY
30 I PONIEDZIAŁEK TURYSTYCZNA, PIĘKNA, WRZOSOWA
31 I WTOREK JAGODOWA DO NR 33 WŁĄCZNIE
1 II ŚRODA JAGODOWA OD NR 35 DO KOŃCA, BORÓWKOWA, WŁADCY PIERŚCIENI, ODYSEI
2 II CZWARTEK MATKI BOŻEJ GROMNICZNEJ – NIE MA KOLĘDY
3 II PIĄTEK 1-SZY PIĄTEK MIESIĄCA – NIE MA KOLĘDY
4 II SOBOTA NIE MA KOLĘDY
5 II NIEDZIELA NIE MA KOLĘDY
6 II PONIEDZIAŁEK ZAGÓRZE, WAKACYJNA
7 II WTOREK STRZELECKA
8 II ŚRODA LIPIŃSKIEGO, ŚRODKOWA
9 II CZWARTEK ZACISZNA, SIELANKI, BIEDRONKI
10 II PIĄTEK RODZINY NIEOBECNE PODCZAS KOLĘDY

 

W/W PLAN WIZYTY DUSZPASTERSKIEJ ULEGNIE ZMIANIE W PRZYPADKU NIEPRZEWIDZIANYCH OKOLICZNOŚCI CHOROBOWYCH DUSZPASTERZY.